
Kącik czytelniczy: chwila ciszy w środku dnia
Miejsce, do którego dzieci trafiają zwykle w drugiej godzinie wizyty - i dlaczego warto je mieć także w domu.
Kącik czytelniczy wygląda niepozornie: poduszki, koc, kilka książek. W praktyce jest jednym z częściej używanych miejsc na sali.
Dzieci same wiedzą, kiedy go potrzebują
Prawie nigdy nie trafiają tam na początku wizyty. Przychodzą po biegach, kiedy energia opada, a bodźców było już sporo. To dobry moment, żeby nie proponować kolejnej atrakcji.
Nie trzeba czytać
Część dzieci ogląda obrazki, część układa książki w stosy, część po prostu leży. Wszystkie te warianty są w porządku i wszystkie robią to samo: wyciszają.
Jak zrobić taki kąt w domu
- jedno stałe miejsce, zawsze to samo
- coś miękkiego do siedzenia i koc
- kilka książek na wysokości dziecka, nie na regale dla dorosłych
- żadnego ekranu w zasięgu wzroku
Nie musi być duży. Wystarczy, że jest tylko do tego i że dziecko może tam wejść, kiedy samo zechce.
Inne wpisy

Gdzie z dzieckiem w Pelplinie, kiedy pada?
Deszczowy dzień nie musi oznaczać bajek od rana. Podpowiadamy, jak zaplanować go tak, żeby dziecko się wybiegało, a dorosły odpoczął.
Czytaj więcej
Pierwsza wizyta w bawialni: czego się spodziewać
Co zabrać, jak długo zostać i co zrobić, kiedy dziecko nie chce wejść na salę. Krótki poradnik przed pierwszym razem.
Czytaj więcej
Bawialnia czy plac zabaw? Kiedy sprawdza się co
Jedno nie zastępuje drugiego. Podpowiadamy, kiedy lepiej wyjść na dwór, a kiedy wybrać salę.
Czytaj więcej